About
Accounts
Friends
-
Loading…kisskiss about 13 hours ago -
Loading…goby about 10 hours ago -
Loading…satyra 15 days ago -
Loading…longbeachcalifornia 1 day ago -
Loading…ijo 3 days ago -
Loading…broszka 2 days ago -
Loading…touch-of-love 17 days ago -
Loading…nadzienie about 12 hours ago
Click here to check if anything new just came in.
May 21 2012
“ <lemon> Młodzi ludzie najchętniej wybierali kierunki - pedagogikę, socjologię, filozofię, psychologię, politologię czy zarządzanie. - wp.pl— bash.org.pl: najnowsze
<tath> w końcu wszystkie kasy w biedronce będą otwarte ”
“— Make Life Harder: jak przeżyć ślub kolegiW życiu każdego prawdziwego mężczyzny przychodzi taki moment, kiedy jego kumpel się żeni. Wszyscy mu wtedy wmawiają (kumplowi, nie mężczyźnie), że to nie koniec i że nadal będziecie utrzymywali kontakt i razem okradali swoje babcie z lekarstw jak w liceum. Ale wszyscy wiemy, że utrzymywanie kontaktu z kumplem, który się chajtnął, to trochę jak nekrofilia, a to już naprawdę trzeba lubić.”
Ślub to taka tradycja jak Boże Ciało, czyli nikt do końca nie rozumie, o co chodzi, ale wszyscy lubimy się pobawić, tak więc sialalala. Co prawda jeszcze w latach 90-tych cały obrzęd przypominał raczej połączenie "Braveheart" z "Ogniem i mieczem", a na południu Polski dodatkowo obowiązywało prawo pierwszej nocy, ale od czasu, kiedy Polacy dowiedzieli się, co to jest kredyt i szybka pożyczka gotówkowa bez poręczenia - śluby zmieniły swoje oblicze. Teraz wszystko bardziej przypomina rosyjski film pornograficzny, którego akcja dzieje się na przedmieściach Białegostoku.
Ślub jak każda porządna tragedia ma 3 akty: wieczór kawalerski, ślub właściwy i wesele.
Akt I: Wieczór kawalerski
Wieczór kawalerski zajebiście wygląda na filmach, ale w rzeczywistości bardziej przypomina imprezę integracyjną na polibudzie, czyli sami kolesie, ewentualnie jakaś striptizerka i po browarze na głowę. Gdy nie ma kobiet, mężczyźni po alkoholu nie wiedzą, na czym się skupić i prędzej czy później zaczną się bawić własnym ciałem, a w miarę trwania imprezy - także ciałem kolegi obok. Powstałe w ten sposób napięcie seksualne można rozładować na dwa sposoby. Pierwszym sposobem jest homoseksualna orgia, po której połowa uczestników imprezy ląduje na terapii, druga połowa pod tramwajem, a pan młody odwołuje ślub i ucieka ze swoim najlepszym kumplem do Holandii. Drugim sposobem rozładowania homoseksualnego napięcia, popularnym wśród kibiców piłkarskich oraz policjantów, jest ogólny rozpierdol, który polega na tym, że skaczemy z najwyższej w mieszkaniu szafy płasko na łóżko albo zmieniamy feng shui w całym lokalu i wszystkie meble wystawiamy za okno - w obu przypadkach jesteśmy głosem rozsądku i upewniamy się, że skaczący z szafy zawsze ma otwarty parasol i że w wyrzucanych przez okno meblach nikt się nie schował.
Akt II: Ślub właściwy
Kiedy kumpel idzie do ołtarza, to jest to zarazem takie jego (kumpla, nie ołtarza) symboliczne pożegnanie, dlatego nie bez powodu pan młody na ślub ubiera się, jakby szedł do trumny i czasami ciężko uwierzyć, że to ten sam człowiek, który kiedyś w liceum w ramach żartu na maturze pisemnej z polaka zadzwonił z kibla do kuratorium i powiedział, że w szkole jest bomba i że wszyscy zginą, jeśli kuratorium nie zmieni tematu. Ślub kościelny to taka szczególna sytuacja, w której trzy osoby, tj. ksiądz i para młoda, obiecują sobie różne rzeczy. Żart polega na tym, że częstym powodem ślubów jest ciąża panny młodej, wobec czego przed ołtarzem mamy zwykle dwie osoby, które lubią dzieci, oraz pana młodego. W związku z tym, że sytuacja i tak jest już wystarczająco napięta, pamiętamy o podstawowych zasadach zachowania się w kościele, żeby nie strzelić babola:
1. Nie jesteśmy przesądni, ale na wszelki wypadek w ogóle nie wchodzimy, żeby nas przypadkiem nie zabił piorun w drzwiach.
2. Ale jeżeli chęć obczajki druhen jest większa, to zawsze mamy ze sobą ekierkę, cyrkiel i egzemplarz "O powstaniu gatunków" Darwina, żeby nie ocipieć.
3. Nie bawimy się wodą święconą, nie nabieramy jej do plastikowego jajeczka i nie psikamy ludziom w twarz, bo to już nawet za pierwszym razem nie było śmieszne.
4. Z "Indiany Jonesa" pamiętamy, że nie należy patrzeć bezpośrednio na krzyż, gdyż białe światło z krzyża może ci roztopić głowę.
Akt III: Wesele
Wesele to jest taki gwóźdź programu albo ostatni gwóźdź to trumny i na Kaszubach pod koniec faktycznie wkłada się pana młodego do trumny i zakopuje żywcem, a żona ze swoją matką tańczą na jego grobie. Na weselu, jak na każdej imprezie z darmowym żarciem i alkoholem, inteligentnie rozkładamy siły i modlimy się, żeby dwunastnica wytrzymała. Jeżeli uda nam się dociągnąć do północy, to możemy być świadkami tańca chochołów, czyli tzw. oczepin. Wtedy spokojnie wstajemy od stołu, kierujemy się do łazienki i zapalniczką wypalamy sobie oczy, żeby już nigdy więcej tego wszystkiego nie oglądać.
KURTYNA
May 20 2012
“— David NichollsPowinnaś wziąć tequilę, wyjść stąd i nigdy już nie wracać. Jesteś zabawna, piękna i bystra. Jesteś najbystrzejszą osobą jaką znam. Naprawdę jesteś piękna i sexowna. Gdybym miał podarować ci w życiu tylko jeden prezent, wiesz co by to było? Pewność siebie. To albo zapachową świeczkę.
”
“ Więc jestem jeden czy jest nas dwóch? Rozmawiam ze sobą siedząc na kanapie i nie ma nici porozumienia. Już wiem dlaczego moja twarz tak szybko się zmienia. Jest nas dwóch, dwoje czy troje, bo niczym w kalendarzu daty, tak szybko zmieniają się moje nastroje. Ty pytasz: co jest? co jest? A trzeba mnie złożyć od nowa, część po części jak klocki. Pozszywać do kupy, bo na razie chcę zarzucić nogi na stół i nie robić nic, i tylko czekać aż ta druga część przyniesie mi zakupy, lecz nie mogę rozerwać się choćbym bardzo chciał. Jedna część chce leżeć, druga namawia bym wstał. Jedna chce spać, a druga robi wszystko bym nocy się bał. ”— ♥Fisz
“ Zawsze wydaje się, że w innym miejscu będzie lepiej. ”— Mały Książe
“ moglabys cos mi obiecac? to dla mnie bardzo wazne, przyrzeknij, ze sie zgodzisz. posluchaj...— chce, zeby codziennie byl pierwszy weekend nieparzystego miesiaca.
nawet jesli jutro dojdziemy do wniosku, ze jestesmy z innych bajek i nasz zwiazek nie ma sensu to chce sie z Toba spotykac na 24godziny w pierwszy weekend kazdego nieparzystego miesiaca. nawet jesli ulozymy sobie zycie, osobno. na 24 godziny bez zadnych zobowiazan i pozniejszych konsekwencji. wylaczamy telefony i jestesmy tylko my. moze bedziesz mi opowiadala o swoim ksieciu z bajki, zdolnych dzieciach. moze bedziemy uprawiac dziki sex w samochodzie, a moze po prostu bedziemy lezec na podlodze, odpalac szlugi, pic wodke z gwinta i trzymajac sie za rece przeklinac to parszywe zycie... nie patrz tak na mnie. cholera, wiem ze to chory uklad. ale chce Cie miec chociaz przez 144godziny rocznie. obiecaj. ”
Kiedy twoi znajomi zapoznali cię z kimś, kogo nie znałeś, po czym wyszli z pokoju...
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...












